2003-2013

... Historia Marillion cz. II:
 
 
2003
 
W roku 2003 mogliśmy pojechać na kolejną imprezę z cyklu Marillion Weekend tym razem, aby usłyszeć w całości Afraid Of Sunlight oraz dodatkowo kompozycje, które za rok trafiły na kolejny studyjny album. Ten koncert również trafił na wydane w roku 2003 DVD pod tytułem Before Firs Light, które na dodatek trafiło do księgi rekordów Guinessa, jako najszybciej wyprodukowane DVD (63h i 29 minut). Także w roku 2003 do sklepów trafiła kolejna oficjalna kompilacja podsumowywująca dwadzieścia lat Marillion pod tytułem Best of Marillion, wydana przez EMI. Pod koniec roku Marillion wydał jedno ze swoich najbardziej wyjątkowych wydawnictw DVD z zapisem koncertu w Union Chanel w Londynie z zeszłego roku podczas Web Christmas Tour. Wspaniale wyprodukowany koncert z pięknej Kaplicy, gdzie wykonanie Seosons End było jednym z najpiękniejszych. W 2003 roku także daje o sobie znać Transatlantic wydając koncertowe wydawnictwo Live In Europe na CD i  DVD. W tym roku jedyne koncerty jakie Marillion zagrał to Marillion Weekend 2003 w dniach 14/15/16 marca w Minehead w Anglii, poprzedzone tylko występem 12 marca w Northampton w Anglii. Zespół przygotowywał się do wydania nowej płyty…   1 września 2003 roku rozpoczęła się wielka kampania promocyjna mająca na celu ogłoszenie wszystkim, wokół że oto nadchodzi wielkie dzieło Marillion, które nazwane zostało Marbles. Fani od razu zostali poinformowani, że mogą zakupić do końca roku niezwykłą wersje tej płyty, która nie tylko będzie albumem dwu płytowym, który do sklepów trafi w swej krótszej wersji, ale także fani dostaną wspaniale wydaną ze 128 stronicową książeczką, w której będzie nasze nazwisko jako dowód, że bierzemy także udział w tej promocji, ponieważ właśnie pieniądze uzyskane za tę niezwykłą wersji płyty trafią na produkcje rożnych gadżetów, plakatów, ulotek, oraz pozwolą na przyszłe wydanie singli, nagrania teledysków, oraz trasę promującą album. Oczywiście sam Marillion bardzo wiele wyłożył od siebie funduszy na tę kampanie a kolejne sukcesy pozwalały na zwiększenie jej efektywności. Odezwało się blisko 18 000 Fanów...
 
 
2004
 
Album Marbles do sklepów trafił 3 maja 2004 roku. Fani jednak, którzy zakupili specjalną wersje tej płyty, dostali ją niemal miesiąc wcześniej. Na marzec zaplanowana była specjalna trasa, na której członkowie zespołu promowali album. Przyjechali także do Warszawy gdzie w jednym ze sklepów prezentowali album dla zamkniętej publiczności oraz pojawili się w różnych programach w radiu i TV, oraz w Internecie, odpowiadając na pytania fanów. 19 kwietnia do sklepów trafił singiel Youre Gone, który w efekcie dotarł aż do 7 miejsca brytyjskiej listy przebojów. Było to wręcz neisamowite osiągnięcie, gdyż za Marillion nie stała rzadna duża wytwórnia płytowa! (za wydanie albumu odpowiadała firma Intact).   Sam album spotkał się wręcz z entuzjastycznymi recenzjami niemal od razu okrzyknięty został albumem wybitnym. Także odniósł wielki sukces przypadając do gustu nie tylko starym fanom, ale także zupełnie nowym. Marbles to nie tylko najlepsza płyta ze Stevem Hogarthem, ale także triumfalny powrót zespołu na listy przebojów i długie trasy koncertowe po całym świecie. W tych utworach Marillion zawarł magię i piękno w szczerej i wspanialej muzyce, która zabiera nas w najdalsze zakątki świata oraz we wspomnienia z dzieciństwa Stevea Hogartha.Triumfalny powrót zespołu w bardziej progreswyne klimaty. Album pełny, dwu płytowy oprócz wspaniałych kompozycji takich jak rozpoczynający The Invisible Man, który trzyma nas w napięciu do ostatniej chwili a sam H podczas koncertów wspaniale wciela się w główną postać, wchodząc na scene o lasce, udając niewidomego by w finałowym momencie odzyskać wzrok, czy przepiękny Fantastic Pleace, z uniosłym wokalem H, podpartym niebiańską solówką Rotherego, uroczą Angeline, które ociera się wręcz o klimaty Pink Floyd, przebojowe wspomniane już Youre Gone oraz Dont Heart Yourself, które trafiło na singiel 12 lipca wraz z towarzyszącym mu teledyskiem, jakie Marillion zagrał podczas wizyty w Polsce, czy wreszcie monumentalne Neverland, które możliwe, że jest najlepsza kompozycją w historii Marillion, które zespół od tej pory grał na niemal każdym sowim koncercie, zawiera także niesamowitą kompozycje Only Unforgivable Thing z bardzo osobistym tekstem H, czy np. niezwykle długą i rześką Ocean Cloud o wspaniałej historii pewnego człowieka, który o własnych siłach przepłynął Ocean Atlantycki... Marbles to wspaniałe dzieło oraz sukces grupy Marillion, która z początkiem maja wyruszyła na światowe tourne, podczas którego zawitała także do Polski na właściwie trzy wspaniałe koncerty; w Bydgoszczy w Filharmonii Pomorskiej, która posiada najlepszą akustykę w Europie, co jeszcze dodało smaku całemu występowi, oraz dwa razy w Krakowie; raz akustycznie na Rynku, oraz następnego dnia  w Hali Wisły grając już normalny koncert. Marillion podczas całej trasy w 2004 roku zagrał w sumie 66 koncertów i podzielona ona była na etapy: Front Row Club Day Out; Aylesbury, England - Civic Centre. Marbles World Tour, Europe, Spring; Holandia, Niemcy, Dania, Norwegia, Szwecja, Czechy, Polska, Austria, Niemcy, Holandia, Francja, Szwajcaria, Włochy, Francja, Hiszpania. Marbles World Tour, UK & Ireland, Spring: Anglia, Irlandia, Szkocja, Walia, oraz na koniec Londyn Anglia, gdzie został zarejestrowany materiał na wydawnictwa; Marbles Live oraz Marbles on the Road. Następny etap trasy to: Marbles World Tour, Europe, Autumn: Anglia, Belgia, Francja, Holandia, Niemcy, po czym Marillion trafia za ocean: Marbles World Tour, North America, Autumn: 2 koncerty w Meksyku, Hollywood, San Francisco, Boulder, Chicago, Cincinnati, Cleveland, New York, Washington, Philadelphia, New Haven, Boston – w USA, Montreal, w Kanadzie, Quebek, a także w hiszpańskiej Barcelonie, gdzie zakończyła się trasa. Właśnie podczas tych koncertów zarejestrowali teledysk do singla, który trafił do sklepów na koniec trasy po Europie, po której Marillion ruszył na podbój USA. W sierpniu w USA ukazał się także Marbles, który spotkał się z równie entuzjastycznym przyjęciem. Na jesień zapowiadane było kolejne wydawnictwo związane, z Marbles, mianowicie DVD, dokumentujące występy w londyńskiej, Astorii, które kończyły europejską część tourne. Wydawnictwo Marbles On The Road, które w Polsce miało premierę 21 października na specjalnych pokazach w sieci kin Multikino, do sklepów trafiło 25 dnia miesiąca. Było ono sprzedawane w dwóch wersjach; jedno oraz dwu płytowej, ta druga dostępna była tylko za pośrednictwem Internetu. Zawierała ona dodatkowo dalszą część koncertu z drugiego dnia oraz fragmenty występu Marillion podczas imprezy Weekend 2003, kiedy to właśnie zagrali po raz pierwszy przed publicznością cztery kompozycje z Marbles. Wydawnictwo to także zawiera inne wersje teledysków, gdzie na Dont Heart Yourself możemy zobaczyć także fragmenty z koncertu w Krakowie. Koncerty na tej trasie były dość niezwykłe, ponieważ podzielone były na dwie części. Podczas pierwszej części prezentowana była zwykła wersja, Marbles, natomiast podczas drugiej pozostałe utwory głównie z albumów Holidays In Eden, Brave oraz Anoraknophobii. W roku 2004 a właściwie pod koniec, zostało wydane niezwykłe wydawnictwo pod tytułem Remixomatosis, które było nagrodą oraz zwieńczeniem wielkiego konkursu, jaki Marillion zorganizował wśród fanów na przeróbkę albumu Anoraknophobia. W tym celu można było nabyć specjalnie tłoczone na zamównienie wydawnictwo, zawierające 8 płyt CD ze wszystkimi ścieszkami z Anoraknophobi osobno. Kompozycje nadesłane od Fanów trafiły na wspomniany dwu płytowy album Remixomatosis oraz na świąteczny album wysyłany członkom The Web na całym świecie.
 
 
2005
 
Kolejny rok 2005 dla Marillion rozpoczął się także kilkoma niezwykłymi koncertami. Obok kilku występów akustycznych 9 marca Marillion zagrał koncert charytatywny w Aylesbury, z którego dochód trafić ma na pomoc dla ofiar, Tsu Nami. Zresztą już wcześniej Marillion organizował rożne aukcje na rzecz tego kataklizmu np. oferując obiad, który można było zjeść z zespołem lub naukę gry na perkusji u Iana. W dniach 11-14 marca organizowana jest wielka impreza Marillion-Weekend 2005, na którą zjechali fani z całego świata, razem blisko dwa i pól tysiąca. Na tej imprezie Marillion po raz pierwszy zagrał całą, pełną wersje Marbles i ma zamiar uwiecznić to wydarzenie na planowanym na rok 2005 koncertowym wydawnictwie CD. jest to również jedyny "piatek" z Weekendu, który nigdy nie ukazał się na DVD. Jak zaznaczył Marillion, chciał aby pełne wykonanie Marbles było jak najbardziej kameralne. Także w marcu ukazało się niezwykle wydawnictwo Box 4 DVD zawierające nagrania z Weekendu z 2002 roku oraz towarzyszy mu dwu płytowe nagranie na CD. Marillion miał w planie wydanie pięciokanałowe Marbles, ale wycofał się z tego pomysłu oraz planuje wydać DVD dokumentujące całą zeszłoroczną trasę. Na rok 2005 swoją kolejna solowa płytę zapowiada także Steve Hogarth, jednak ten projekt musiał zostać odłożony na kilka lat. . Natomiast Steve Rothery również planował swoje pierwsze koncertowe wydawnictwo, które zostało zarejestrowane podczas jednych z występów dla fanów na imprezie Marillion Weekend. Tak wiec najbliższe losy Marillion wyglądały bardzo obiecująco, popularność, jaka zdobyli wspaniałym albumem, który jednocześnie udowodnili że stać ich na tak wiele, pozwala im optymistycznie patrzyć w przyszłość. Marillion wreszcie znalazł niszę, w której zarówno zespól jak i fani czują się doskonale. Kolejnego albumu Marillion możemy się raczej spodziewać dopiero w 2006 a może na początku 2007 roku, a zespól obiecał, że następny koncert w Polsce zagrają w Warszawie, więc możemy być z tego podwójnie zadowoleni... Jednak zanim to nastąpi od początku 2005 roku w Marillion wydarzyło się wiele ciekawych rzeczy, wydali kilka kolejnych albumów koncertowych i zagrali kilka koncertów, jednak najważniejszy był proces powstawania nowego albumu, który trwał podobnie długo jak to miało miejsce przy okazji Marbles. Jeszcze w 2005 roku ukazał się na rynku podwójny album koncertowy Marbles By The Sea, który rejestrował pełne wykonanie albumu Marbles podczas Marillion Weekend w Butlins.  Był to jedyny raz kiedy można było na własne oczy obejrzeć wykonanie całych dwóch płyt Marbles, podczas trasy zespół grał tylko jego skróconą wersje jaka trafiła do zwykłych sklepów. Jednak najważniejszym wydarzeniem tego roku była trasa Los Trios Marilos, gdzie zespół podróżując po całym świecie, choć niewielką ilość dał koncertów, jednak były one wyjątkowe ponieważ zespół, grał koncerty akustyczne i to tylko w trójkę; Steve Hogarth, Steve Rothery oraz Pete Trewavas. W przyszłości zespół planował wydanie DVD z tej trasy. Także w roku 2005 do sklepów na całym świecie trafiła ścieżka z wydanego już wcześniej DVD Marbles On The Road, pod tytułem Marbles-Live jednak zawierała tylko pierwszą część koncertu oraz jako bonus utwór Estonia. Pete Trewavas natomiast uczestniczy w nowym projekcie KINO, które wydaje w tym roku jedyne swoje dwa wydawnictwa; album Picture oraz mini album Cutting Room Floor. Marillion w roku 2005 zagrał na następujących koncertach: w Oslo – Norwegia, Utrecht – Holandia. Marillion Weekend 2005; Aylesbury, England - Civic Centre 9 marca, Minehead, England - Marillion Weekend w dniach 11/12/13 marca. Los Trios Marillos; Bristol, Bandury w Anglii, Nowy York, Boston w USA, Toronto, Montreal w Kanadzie, Chicago, Philadelphia, Alexandria, Washington ponownie USA. Summer Festivals; Aylesbury, England - Civic Centre, Weert, Netherlands - Bospop Festival, Guilford, England - Guilfest Festival. La Vuelta de Los Trios; Oxford – Anglia, Solana Beach, West Hollywood, Santa Ana, San Francisco, Portland, Seattle w USA. Not Quite Christmas Tour; Aylesbury, Wolverhampton, Middesbrough, Glasgow, Manchester – UK, Barcelona – Hiszpania, Istres – Francja, Esch-sur-alzette, Luxembourg, Paryż, Lille – Francja, Cologne – Niemcy, Tilburg, Utrecht – Holandia, Limbourg – Belgia i Londyn Anglia w Forum.
 
 
2006
 
Na początku 2006 roku do sklepu internetowego trafiło długo oczekiwane podwójne wydawnictwo DVD Colour And Sound, które dokumentowało całą europejską część trasy Marbles. Nie zabrakło także fragmentów z Polski, głownie z Krakowa, choć Bydgoszcz przez sekundę także jest widoczny. To DVD jednak choć zawierające ciekawy materiał, nie sprzedawało się zbyt dobrze. Skoro jesteśmy przy wydawnictwach w tym roku ukazały Się także; kolejna z serii making of czyli Unziped-the making of anoraknophobia, albumy Smoke oraz Mirrors, które dokumentują pozostałą cześć Marillion Weekend w Butlins. Na jesień 2006 roku ukazuje się Marbles w wersji winylowej, w nakładzie 500 sztuk numerowanych i sprzedawanych za pośrednictwem internetowego sklepu Marillion Racket Records., oraz na sam koniec roku coś dla polskich fanów na święta zespół wysyłał album koncertowy z zapisem Wianków w Krakowie. Właśnie 24 czerwca 2006 roku Marillion zagrał jedyny koncert w tym roku podczas corocznej imprezy Wianki w Krakowie, na który przyszło blisko 200 000 widzów zupełnie przypadkowych, choć nie zabrakło także fanów Marillion, którzy przyjechali z całego świata. Zespół zaprezentował typowy best-of, jednak na uwagę szczególnie zasługuje fakt że scenę od fanów oddzielało zakole Wisły a nad wszystkim gurował Wawel, co dawało niesamowity efekt. Steve Hogarth starał się rozruszać tak zróżnicowaną i wielka publicznością co faktem oddzielenia go od nich Wisłą dawało jeszcze trudniejsze zadanie. Na samym początku koncertu skierował do nich słowa; 'jeśli nie wiecie co to jest Marillion, to jesteśmy takim nowym U2', tych słów nie było na płycie jednak pokazywały jak wyjątkowy to był wieczór. Pod koniec koncertu H w koszulce narodowej Polski wszedł na barkę przed sceną by być w miarę możliwośći bliżej publiczności. W 2006 roku także Steve Hogarth ruszył w samotna trasę pod szyldem H-Natural, podczas, której prezentował utwory solowe, z Marillion, a także z czasów Europeans oraz How We Live.  Zawitał także do Warszawy dając wspaniały koncert, obiecany tej publiczności podczas trasy Marbles, kiedy nie mogli tutaj zagrać z Marillion, ale już wiemy że już w następnym roku wystąpią tu wszyscy razem. W 2006 roku rzeczywiście Wianki były praktycznie jedynym pełnowymiarowym koncertem Marillion jaki zagrał w tym roku, ponieważ nagrywał płytę, jednak wcześniej zagrali jeszcze na Baja Prog; Mexicali w Meksyku 8 marca Hotel Araiza oraz 11 marca Teatro del Estado.
 
 
2007
 
W takim właśnie stylu weszliśmy w rok 2007, który przynosi nam nową długo oczekiwaną płytę Marillion Somewhere Else wydaną 9 kwietnia, oraz już w marcu nowy singiel. Jednak jeszcze wcześniej zobaczyć będziemy mogli zespół na koncertach w Koko w Londynie oraz podczas Marillion Weekend, które zadebiutowało w holenderskim Port Zelande a Marillion wykonał m.in całe This Strange Engine oraz covery R.E.M., Britney Spears czy Abba (gdzie w utworze Money Money Money, H przebrał się za kobietę). Również spotkamy ich a dokałdnie Steve'a Rotherego i Hogartha, podczas specjalnych spotkań, gdzie było można  wysłuchać w całości nowego albumu i porozmawiać z nimi a także sami muzycy opowiadali o powstawaniu płyty. Takie wydarzenie odbyło się także w Polsce w warszawskich Hybrydach 15 lutego. Jaka będzie ta płyta? czy dorówna poprzedniej? czy zespół zdobędzie od dawna zasłużoną światową rozpoznawalność? „Gdzieś Indziej” taki tytuł nosi nowy album, przynosi nam muzykę, nie zwykle świeżą i znów inną. Nie zwykłe koncertowe brzmienie, zespół uzyskał dzięki nowemu producentowi którym został Michael Hunter. Już wcześniej współpracował z zespołem, m.in. podczas pracy nad koncertowym wstepem do płyty Brave w postaci utworu River. Jest jednak on zupełnym przeciwieństwem Dave’a Megana, który preferuje nie zwykle szczegółowe i dopieszczone brzmienie, jakie słyszeliśmy na poprzednim albumie. Nowa płyta jest przeciwieństwem Marbles, dzięki czemu trudno jest oba dzieła porównywać. Głównym założeniem nowego producenta było uzyskanie brzmienia, które w łatwy sposób będzie można odtworzyć na koncertach. Dzięki temu uzyskaliśmy nie zwykle chwytliwe brzmienie. Potencjalnymi przebojami mogą się stać trzy pierwsze kompozycje; The Other Half, które bardzo energicznie rozpoczyna płytę, wybrany na singiel See It Like a Baby, oraz bardziej klimatyczne Thankyou Whoever You Are. Następnie mamy przerywnik w postaci utworu Most Toys, który także posiada chwytliwy motyw i rozpoczyna się kompozycja tytułowa, która może się stać jednym z największych klasyków zespołu. Sam zespół jest niezwykle dumny z tej kompozycji, uważa ją za jedną ze swoich najlepszych dzieł. Rzeczywiście utwór przynosi nam niezwykle emocjonalną i piękna muzykę. To zupełnie nowatorskie podejście do tworzenia ze strony zespołu. Kolejne kompozycje podtrzymują ten klimat, jedynie brzmiąc bardziej dynamicznie i nawet psychodelicznie. Na wyróżnienie zasługuję przede wszystkim kompozycja Last Century For Man, która szczególnie doceniona może zostać podczas koncertów. Jednocześnie wydaje się ona najbliższa brzmieniowo do poprzedniej płyty Marbles. Także poprzedzająca ją kompozycja The Wound to Marillion w najlepszym wydaniu. Całość zamyka rozładowująca napięcie kompozycja Faith, która delikatnie kończy album.   Marillion przyjechał do Polski nie na planowane 3 ale na 5! Koncertów. 21 maja mieliśmy okazję zobaczyć zespół w niezwykle ciasnej i dusznej Sali w Poznaniu, do tego zespół pokazał się w niezwykle ciężkich i ciepłych strojach jednak sam koncert był niesamowity o naprawdę dużej dawce energii. Tego samego dnia pokazali się w Poznańskim Empiku. Podobny scenariusz miał miejsce następnego dnia w Warszawie. Zespół przyjechał tu po 12 letniej przerwie i dał wieczorem naprawdę niezwykły koncert, który ukazał się na albumie z serii Front Row Club pod numerem 38 w sierpniu 2007 roku. Wśród utworów fani dodatkowo dostali m.in. akustyczne wersje Waiting to Hapten, Cover My Eses, Man of a Thousand Feaces czy także niezwykły utwór the Release, który bardzo rzadko jest grany na koncertach. 23 maja Marillion dał po raz drugi akustyczny koncert na Rynku, który był transmitowany na żywo na portalu Onet.pl przez ekipę TVN, po czym dał standardowy występ w Klubie Studio. Zespół wyjechał na chwilę z Polski, po czym wrócił znów do Warszawy. Ich ciężarówkę ze sprzętem można było spotkać tym razem na ulicy Złotej, gdzie w starej kamienicy dali koncert dla kilku szczęśliwców zaproszonych przez Roxy FM na najmniejszy koncert Świata. Był to bardzo niezwykły koncert, gdyż w pokojowych warunkach zespół zagrał dla tych ludzi koncert elektryczny w pełnym składzie przy normalnym koncertowym oświetleniu. Szkoda tylko że mimo tego wielkiego szumu jaki był wokół tego koncertu, mogło go obejrzeć tak mało osób a przede wszystkim ten koncert nadal nie doczekał się wydania ani na CD ani na DVD a już były z tej serii wydawane koncerty. Tak więc 99,9% Fanów Marillion w Polsce mogło się obyć tylko smakiem. 26 sierpnia 2007 roku miało miejsce niezwykłe wydarzenie. Po blisko 20 latach na scenie pojawił się znów Marillion i Fish a miało to miejsce na placu Market Square Heroes w Aylebury i razem zagrali tę właśnie piosenkę. Marillion w 2007 roku grali trasę po Europie: Somewhere Else European Tour - Leg 1; 14 kwietnia Gibraltar, nastepnie; Porto, Lizbona w Portugalii, Madryt, Barcelona – Hiszpania, Montpellier – Francja, Florence, Rzym, Bologna, Milan – Włochy, Lyon, Paryż – Francja, Tilbury, Hardenberg Utrecht – Holandia, Hamburg –Niemcy. Somewhere Else European Tour - Leg 2: Lille – Francja, Liege – Belgia, Cologne, Offenbach – Niemcy, Utrecht – Holandia, Stuttgart, Munich – Niemcy, Praga – Czechy, Poznań, Warszawa, Kraków – Polska, Budapeszt – Węgry, Bratysława – Słowacja, Warszawa – Polska. Somewhere Else European Tour - Leg 3: Leeds, Newcastle, Glasgow, Liverpool, Bristol, Portsmouth, Wolverhampton, Nottingham, Cambridge, London (2 razy – video) – UK, oraz Oslo w Norwegii. Summer Festivals: Turku, Finland - Ruis Rock Festiwal; Landgraaf, Netherlands - Pinkpop Classic Festiwal; Colmar, France - Foire aux Vins d'Alsace Festiwal. Na jesieni ukazały się wyjątkowe dwa wydawnictwa koncertowe Friends oraz Family, pochodzące z ostatniego Marillion Weekend z lutego 2007 – poprzedzony występem w klubie Koko w Londynie 28 stycznia, Marillion Weekend odbył się w dniach 2/3/4 marca w Port Zelande w Holandii. Natomiast 2 kwietnia wystapił w BBC Maida Vale Studios i zagrał 8 piosenek. Pod koniec roku zespół wyjechał jeszcze w świąteczną mini trasę po Europie Snow-where Else Christmas Tour; (gdzie H przebierał sie za świętego mikołaja), 29 listopada Glasgow – Szkocja, dalej Manchester, Wolverhampton, Cambridge – Anglia, Cardiff – Walia, Zoetermeer – Holandia, Cologne – Niemcy, Rijssen, Amsterdam (2 razy), oraz Paryż – Francja, z której wydał kolejny Web Free Marillion Christmas CD, oraz wydał koncert zarejestrowany na sam koniec trasy Somewhere Else w Londynie na DVD Somewhere In London.
 
 
2008
 
W 2008 roku. Marillion na dobre zabrał się za nagrywanie nowej już piętnastej płyty. Do początku lutego Fani mogli zakupić ten album w przedsprzedaży i znaleźć się na liście osób które współfinansowały nagrania, która została wydana w książeczce Specjalnej Edycji Happiness Is The Road. Wtedy album nazywał się jeszcze Calling the Faithfull. Album Happiness is the Road zaczął powstawać już po wydaniu Marbles, jednak Steve po rozstaniu z żoną nie chciał jeszcze pracować dalej na tą płytą i nagrali Somewhere Else. W pierwszej połowie 2008 roku Marillion zagrał także kilka koncertów; akustyczne w trójkę w; Londynie 4 utwory w ramach Childline Rocks, The IndigO2, w Hard Rock Cafe także w Londynie, oraz Walton-on-Trent, England - Acoustic Festival of Britain, Catton Hall Park. Na letnich festiwalach zagrali; Nacton, England - Orwell Park Festival, Orwell Park; Huntingdon, England - Cambridge Rock Festival, Kings Bush Centre; Lisbon, Portugal - Lisbon Calling Festival, Pavilhao Atlantico oraz koncert akustyczny w  Cologne, Germany - Alter Wartesaal 3 października I jak wiadomo wcześniej w Warszawie w Radiu. Album dwu płytowy zawiera cos w rodzaju koncept albumu na pierwszej płycie oraz luźne piosenki na drugie. Same teksty są bardzo osobiste dla Steve’a a płyta nie od razu zdradza swój urok. Zanim jednak ta płyta ukazała światło dzienne, zespół zapytał się fanów czy chcieli by kupić ich płytę w jeszcze bardziej limitowanym wydaniu.  Poprosili także Fanów oto by nagrali teledysk do singlowego Whatever is Wrong with You a zamian dostaną nagrodę pieniężną. Kolejnym nie konwencjonalnym posunięciem było udostępnienie płyty za darmo w sieci. Zespół usprawiedliwiał to faktem że to zwiększy promocje i więcej ludzi sięgnie po płytę. 29 września zespół niespodziewanie pokazał się w Polsce na koncercie akustycznym w Trójce w Sali imienia Agnieszki Osieckiej. Wyjątkowy koncert rozpoczął się o godzinie 23 bo Steve spóźnił się na samolot przez korki w Londynie a skończył się... następnego dnia. Marillion zagrał chyba wszystko co najlepsze ma na takie koncerty. Natomiast 1 października Marillion wystąpił na krótkim nagraniu w Antyradiu i udzielił wywiadu, a wszystko zostało nagrane na video i nagranie krąży po sieci. Na 20 października wyznaczona została data wydania Happiness is the Road i wszyscy także ci którzy ją zamówili rok wcześniej mieli okazję poznać tę płytę na dobre. 8 listopada 2008 wystartowała trasa Happiness is the Road a zespół ma zamiar nagrywać i udostępnić za niewielką opłatą na stronie wszystkie koncerty jakie zagrają na tej trasie. Jeden z nich z Londynu ukaże się w limitowanej wersji digipack o limitowanej ilości pod koniec listopada. Także pod koniec listopada ukaże się box live Early Stages Official Bootlegs 1982-1987. Sześciopłytowe wydawnictwo wyda EMI a Fani mogli także kupić ten album w przed sprzedaży i dostać w prezencie plakat z autografami tamtego składu Marillion. Na koniec roku Marillion szykuje dla Fanów kolejną płytkę Web Free Christmas 2008 Pudding on the Ritz, na której znajdą się nagrania z sesji nagraniowej do Happiness is the Toad a już w lutym będzie można usłyszeć i zobaczyć zespół na żywo w Polsce. Marillion zaczyna trasę w Polsce 9 lutego w Krakowie w Hali Wisły, następnego dnia będą w Warszawie w Stodole a 11 lutego będą pierwszy raz ze Stevem Hogarthem w Gdańsku w Centrum Stocznia Gdańska. Jak będą wyglądały koncerty?, na ile w rzeczywistości Marillion przyjedzie koncertów do Polski? Na trzy a może więcej… przekonamy się już wkrótce. Na razie możemy się cieszyć nową płytą Marillion, która jest naprawdę wyjątkowa. Happiness Is The Road. Pod takim tytułem kryje się nowy album Marillion. Składa się on z dwóch części; Essence, czyli pierwszej płyty, która jest w zasadzie albumem koncepcyjnym, oraz drugiej płyty The Hard Shoulder, zawierającej bardziej luźne piosenki, jednak klimatem nie odiegające od tych zawartych na pierwszej. Marillion materiału miał tyle że postanowił wydać aż dwie, jednak z części z nich udało się stworzyć naprawdę niezwykły i klimatyczny związek muzyczny. To płyta zimowa. Zdecydowanie najlepiej odbiera się ją w długie zimowe wieczory. Na Essence znajduje się dziesięć kompozycji, z których pierwsze siedem jest ze sobą połączonych. Otwiera je Dreamy Street z delikatnym wejściem Marka i głosem Hogartha. Dreamy Street delikatnie i szybko przechodzi w jeden z najpiękniejszych utworów na płycie This Train Is My Life. Wspaniale ten utwór brzmi na żywo zarówno w wersji elektrycznej jak i akustycznej. Ten utwór zmusza nas do refleksji, jak i cały album oparty na prostym ale niezwykle ważnym i głębokim przesłaniu, czyli aby cieszyć się życiem. Teksty na tę płytę zostały zainspirowane książką Potęga Teraźniejszości i w całości zostały napisane przez Hogartha. Stara się nam On przekazać abyśmy cieszyli się tym co jest teraz. Utwór This Train Is My Life to właśnie utwór o życiu. Dalej mamy Essence, który jest właśnie taką essencją tego co czeka nas na płycie. H wyśpiewuje tekst: Żyj chwilą lub nigdy nie będziesz wolny... Dalej mamy Wrapped Up In Time, który wspaniale buduje nastruj i wprowadza nans w pierwszy całkowicie intrumentalny utwór Marillion pod tytułem Liquidity. Przechodzimy do Nothing Fills The Hole, który jest wstępem do bardziej wyrazistego Woke Up. Espresja wokalisty jest tutaj naprawdę wyjątkowa. Czujemy się naprawdę jakbyśmy szli przed siebie z podniesioną głową po kolana w śniegu. Następnie mamy przepiękny Trap The Spark, gdzie praktycznie cały zespół pokazał wielką klasę oraz przejściowy A State Of Mind z wspaniałym podniosłym wokalem H, który jest ostatnim utworem przed wielkim finałem, którym jest Happiness is the Road, zaczynający się od niemal organowego brzmienia w sposób monumentalny, niczym hymn zamyka nam tę wyjątkową płytę. Utwór wspaniale sprawdza się na żywo i pięknie kończy koncerty, a cała sala śpiewa jeszcze długo, gdy zespół już opuścił scenę... Druga płyta zaczyna się od Thunder Fly, który trafia do nas w sposób bardzo energiczny nawet trochę jazzujący. Po usłyszeniu genialnej świątecznej przeróbki tego utwóru, nie sposób jest nam przejść obok obojętnie. The Man From The Planet Marzipan, to jeden z dwóch dość długich utworów na płycie, obok kolejnego Asylum Satellite #1. Oba te utwóry to naprawdę wspaniałe progresywne granie, ozdobione niezwykłymi solówkami Marka w przypadku pierwszego oraz Rotherego w przypadku drugiego. Oba utwory również świetnie się sprawdzały na żywo, ale nie były zbyt często grane. To zdecydowanie dwa najlepsze utwory na płycie. Kolejne dwa to: Older Than Me oraz Throw Me Out. Nie wnoszą niczego nowego do płyty ale podtrzymują ten niesamowicie bajkowy klimat. Właściwie to już do końca płyty moge wymieniać kolejne po dwa; dalej Half The World oraz Whatever Is Wrong With You, które są zdecydowanie najbardziej przebojowymi utworami a ten drugi został wydany na singlu i promował album, oraz kończące; Especially True oraz Real Tears For Sale, które nadal posiadają spora dawkę lekkości i przebojowości, ale są zdecydowanie ambitniejsze.  Płyta Happiness is the Road została wydana przez Internet, tylko w Polsce i USA ukazała się w postaci krążka CD. Zaraz po wydaniu albumu Marillion wyruszył w trasę. Pierwsza część trasy trwała do grudnia i objęła miasta; Inverness, Glasgow w Szkocji, Newcastle, Bristol, Leeds, Manchester, Bournemouth, Dudlmy, Nottingham, London, w Anglii, Heerhugowaard, Zwolle, Tilbury, Nijmegen w Holandii, Cologne w Niemczech, Lille we Francji. Trasa była wyjątkowa, zaczynała się i kończyła od utworów z nowej płyty, utwór tytułowy stał się niemal hymnem. Na uwagę zasługuje także niezwykłe wydanie Out of his Word, podczas którego można było obejrzeć niezwykły film tragicznym wypadkiem łodzi w kulminacyjnym momencie. Jednak trasa była wyjątkowa jeszcze z jednej przyczyny, ponieważ w całości, wszystkie koncerty były rejestrowane i można było je zakupić w formie download na stronie Marillion. Dodatkowo materiał z Londynu ukazał się w limitowanym nakładzie na płycie CD, który wyprzedał się w kilka minut na stronie Marillion (po kilku miesiącach został udostępniony ponownie w limitowanej sprzedaży). Każdy mógł zakupić maksymalnie jeden taki egzemplarz. Natomiast materiał z Cologne w Niemczech ukazał się w ramach Christmas 2009, rok później na DVD. Było to pierwsze pełno wymiarowe DVD Marillion wysłane do członków Fan Klubu za darmo.
 
 
2009
 
Po przerwie świątecznej zespół wrócił na drugą część trasy Happiness is the Road i tym razem zawitał także do Polski. W ramach drugiej części trasy odwiedził miasta; Oslo w Norwegii, Brighton w Anglii, Bordeaux, Toulouse we Francji, Barcelone w Hiszpanii, Lyon we Francji, Arezzo we Włoszech, Strasburg ponownie Francja, Munich w Niemczech, Pragę w Czechach, Kraków, Warszawę, Gdańsk w Polsce, Berlin, Hamburg w Niemczech, Zoetermeer w Holandii, oraz Paryż we Francji, który zakończył trasę. Koncerty w Polsce były wspaniałe, niezwykle żywiołowe, szczególnie w Gdańsku gdzie Marillion w składzie ze Stevem Hogarthem grał pierwszy raz, było bardzo zimno, zupełnie odwrotnie do koncertu w Poznaniu w 2007 kiedy było zbyt ciasno i zbyt gorąco. W Warszawie, H rozpoczał nową tradycję wspinania się na głośniki na koniec koncertu.. Zaledwie miesiąc po zakończeniu trasy Marillion zagrał na Marillion Weekend 2009, które co dwa lata są organizowane już od 2002 roku. Tym razem w CenterParcs – Port Zelande w Holandii. Albumem, który tym razem został odegrany w całości był Seasons End z 1989 roku, minęło dokładnie 20 lat od jego ukazania a 30 lat od powstania Marillion. Właśnie pod znakiem 30 rocznicy odbył się kolejny wieczór podczas tej imprezy i Marillion zagrał po jednej piosence z każdego roku swej działalności. W niedzielę Fani dostali z kolei najdłuższe utwory jakie Marillion nagrał za czasów Steve’a Hogartha. Wszystkie do tej pory imprezy w ramach Marillion Weekend zostały wydane na CD lub DVD i nie inaczej było tym razem. Ponad rok później materiał z Holandii trafił na dwa albumy CD oraz trzy płytowy box DVD. Jednak w 2009 roku dobył się jeszcze jeden Marillion Weekend, pierwszy raz za oceanem, w Montrealu w Kanadzie. Był praktycznie taki sam, te same koncerty, ale już bez zakwaterowania i wyżywienia i pozostałych atrakcji jakie towarzyszyły imprezie w Holandii na zamkniętym terenie. W Montrealu jak zwykle nie zawiodła publiczność, która zainspiruje H w przyszłości do napisania pewnej piosenki... Podczas miesiąca przerwy między tymi Weekendami a końcem trasy Happiness, Marillion wydał kilka ciekawych wydawnictw; dwupłytową edycję Happiness is the Road, która wydana została w normalnym pudełku i trafiła do sklepów w Europie, nowy album Steve’a Rotherego w ramach The Wishing Tree pod tytułem Ostara (Steve nawet zagrał kilka koncertów m.in. podczas Marillion Weekend), DVD This Strange Convention, dokumentujące Marillion Weekend 2007, album koncertowy Happiness is the Cologne, który ukaże się później na DVD. Oczywiście ukazały się wszystkie pozostałe koncerty z trasy Happiness w formie download, także te z Polski. Na wiosnę pojawił się szalony pomysł, aby Steve Hogarth w czerwcu zagrał w Polsce koncerty w ramach H-Natural – One Man Show. Było wiele pomysłów, ale w końcu jego dotychczasowa polska agencja koncertowa zaplanowała trzy występy w Polsce; w Poznaniu, Warszawie i Krakowie. Ten w Poznaniu został odwołany z powodu braku zainteresowania oraz sam H nie chciał grać w Klubie Eskulap (własnie tam zagrali pamiętny koncert w ramach trasy Somewhere Else, gdzie temperatura powietrza była wręcz ekstremalna i nie pomogły nawet otwarte drzwi na zewnątrz). Natomiast odbyły się dwa: 19 czerwca w Palladium w Warszawie, oraz 20 czerwca w Krakowie w Klubie Rotunda. Warszawski był wspaniały, długi, natomiast podczas krakowskiego wysiadł prąd. Jednak koncerty cieszyły się małym zainteresowaniem, prawdopodobnie przez złą promocję. Koncerty w ramach Happiness is the Road w Polsce wyprzedały się do ostatniego biletu. Agencja widocznie myślała że znów łatwo zarobi. Jednak stało się inaczej, nie tylko smutno wyglądały puste sale, ale także straciliśmy Marillion podczas kolejnej trasy. Bo właśnie przed wakacjami Marillion nagrywał niezwykły album, gdzie w nowych w wersjach akustycznych nagrał niektóre piosenki. Album Less is More zawiera dwanaście piosenek i ukazuje się 2 października. Less is More czyli mówiąc po Polsku: "mniej znaczy więcej"... Na albumie znalazły się kompozycje z wydanych wcześniej płyt: Happiness Is The Road, Anoraknophobia (aż trzy kompozycje), Marillion.com (dwie kompozycje), This Strange Engine, Afraid Of Sunlight (dwie kompozycje), Brave, oraz Seasons End. Mamy również wśród nich zupełnie nowy utwór "It's Not Your Fault", który mimo że jest dość oszczędny w formie to niezwykle piękny i wspaniale zaśpiewany przez H. Największym zaskoczeniem są wspaniałe aranżacje utwóru Hard As Love, który zabrzmiał znacznie spokojniej niż na albumie Brave oraz utwór Quartz, który wspaniale sprawdzał się na koncertach. Marillion już wiele razy występował akustycznie na żywo i chyba najmniej zmienioną "akustyczną wersją" jest utwór The Space. Ukrytym utworem na płycie jest Cannibal Surf Babe, który może być pewną niespodzianką. Zresztą dobór utworów na płycie jest równie dość zaskakujący, gdyż przemieszane są utwory, które są barzo popularne szczególnie w repertuarze koncertowym Marillion jak Out Of This World, oraz te mniej znane i popularne jak Memory of Water czy Go.  Album jest wspaniale nagrany, o czym świadczy również bogactwo użytych instrumentów: Acoustic Guitar (Steve Rothery & Pete), Portuguese Guitar, Electric Guitar, Drums, Moroccan Bongos, Skulls, Acoustic Bass, Xylophone, Harmonium, Pipe Organ, Autoharp, Glockenspiel (H & Mark), Piano (Mark & H), Shaker, Hammered Dulcimer, Finger Cymbals, Bell Tree, Rain Stick, Tambourine, Door Knobs, Dulcitone, oraz chórki i dodatkowe partie bassu. Trasa trwa do końca roku i jeszcze w 2010, ale Marillion do Polski nie przyjechał, a był po sąsiedzku niemal wszędzie. Wcześniej Marillion zagrał jeszcze na dwóch festiwalach wakacyjnych; Sweden Rocks Festiwal w Solvesborgu, oraz w Palace of Winter Sports, w Sofii w Bułgarii. W wakacje tym razem EMI przypomniało sobie o Marillion i ich Fanach i wydało zremasterowaną wersję płyty The Thieving Magpie, oraz pierwszy raz na CD albumy Recital of the Script oraz Live from Loreley, zawierające niepublikowane dotąd dodatkowe piosenki. Albumy wydane były wcześniej w postaci DVD a pierwotnie kaset VHS. Marillion uruchamia internetową platformę RTV, czyli tak zwana telewizja Marillion, gdzie za pośrednictwem video-pocztówek, przekazuje Fanom co aktualnie dzieje się w zespole, nad czym pracują, co planują  itd. Ukazuje się także nowy trzeci już album Transatlantic pod tytułem The Whirlwind, kolejny Cash Course, tym razem posiadający piosenki także z nowej płyty, oraz w licznie 2000 numerowanych sztuk na winylu, album Happiness is the Road, wydany pięknie na czterech płytach. Trasa Less is More także została wydana w formie downolad i objęła do końca roku następujące miasta; Brighton w UK, Leiden, Eindhoven, Heerlen, Groningen, Leeuwarden, Den Haag w Holandii, Paris we Francji, Luxemburg City w Luxemburgu, Hamburg, Oberhausen w Niemczech, dwa koncerty w Oslo w Norwegii, Helsinki w Finlandii, Tallinn w Estonii, Wilno na Litwie, Riga w Łotwie, Madrid, Barcelona w Hiszpanii, Rzym we Włoszech, Basel w Szwajcarii, Cornwall, Burnley, Leamington, Glasgow w UK, Dublin w Irlandii, oraz na koniec dwa razy w Londynie. Ten ostatni prawdopodobnie zostanie wydany na blue-rayu pod koniec 2010 roku. Pierwszy raz w historii na taką skalę można było zobaczyć Marillion w pełnym składzie grającego utwory akustyczne i to w nowych aranżacjach a grali w przeróżnych miejscach, nawet w jaskini. Mógłby ktoś wpaść na pomysł aby zagrali w Polsce w Wieliczce, ale Polska jako jedyny kraj posiadający tak wielką rzesze Fanów nie była uwzględniona na tej trasie a wina spoczywała po stronie agencji, która kompletnie zawaliła sprawę. Na święta ukazuje się wspomniany wcześniej koncert z Kolonii w 2008 roku na DVD, za darmo, dla Fanów pod choinkę.
 
 
2010
 
Rok 2010 zaczyna się od myślenia Marillion nad nowa płytą jednak efekt będziemy mogli dopiero usłyszeć gdzieś na przełomie 2011/12 roku. Marillion kończy trasę Less is More dwoma koncertami w; Istambule w Turcji oraz w Lousada w Portugalii. Na wiosnę drugi raz z rzędu organizuje wielką wyprzedaż w Ranket Rekord, tym razem głównie albumów koncertowych i z serii the making of, która praktycznie została wyprzedana. Transatlantic podróżuje po świecie, po USA i Europie i trafia do Polski na koncert w Poznańskiej Arenie 6 maja. Zespół koncertuje po 3h, koncert Polski także wyjątkowy ale znów sale nie pękały w szwach. Pojawiają się pierwsze informacje o; koncercie w Polsce w ramach Festiwalu Legend Rocka w Dolinie Charlotty koło Słupska, który ostatecznie odbył się 14 sierpnia a zespół zaprezentował się w wspaniałej formie, grająć m.in. ; The Invisible Man, Cover My Eses, Slainte Mhath, This Strange Engine, czy suite kończącą Holidays In Eden, mamy także zapowiedz i uruchomioną sprzedaż biletów na Marillion Weekend 2011, który odbędzie się tym razem w trzech krajach jak się ostatecznie okazało w; Holandii (pełno wymiarowa impreza z noclegiem), w Kanadzie oraz w Wielkiej Brytanii bez noclegu. Marillion Weekend w Holandii po kilku tygodniach sprzedaży się wyprzedał a zainteresowanie tymi imprezami przerosło wszystkich oczekiwania i zespół zdecydował się na dodatkowy Weekend w Wielkiej Brytanii i tak mamy imprezy w marcu, kwietniu i maju 2011 a cała impreza będzie pod znakiem rocznicy wydania albumu Holidays In Eden. Na wiosnę Steve Hogarth dał o sobie znać w postaci wydanej składanki koncertowej „Natural Selection” zawierającej występy z ubiegłych lat, a właściwie z jego wydanych download z okresu 2006-07, oraz zagrał trzy urodzinowe koncerty 14/15/16 maja w London, Liverpool, oraz w Sheffield. Co ciekawe Steve wyprodukował też koszulki z napisem happy birthday i zachęcał na przyjście w nich na koncerty. Wszystkie koncerty ukazały się także w ramach H download i można je ściągnąć ze strony za niewielką opłata. Jeszcze w listopadzie Steve planuje koncert w Dublinie w Irlandii. Podczas wakacji, prócz odpoczynku zespół zagrał na kilku europejskich festiwalach; Rock In Rio w Madrycie w Hiszpanii, ExProg w Mogliano Veneto we Włoszech, The Assembly – Leamington, High Voltage Festiwal w Londynie w UK, w Legens of Rock Festiwal w Słupsku w Polsce oraz w Loreley w Niemczech. Koncert w ramach High Voltage Festiwal, został wydany na albumie koncertowym pod tym samym tytułem zaraz po koncercie. Natomiast ten z Loreley na DVD. Ukazał się także kolejny Sampler, tym razem wyjątkowy, całkiem nieźle nagrany, zawierający wybrane utwory z trasy Less is More i zapowiada wydanie Blue-Ray z tej trasy. Także Transatlantic wydaje wspaniałe wydawnictwa w postaci trzech swoich płyt studyjnych wraz z bonusami na trzech płytach winylowych każda.
Wreszcie na jesieni odbywa się długo oczekiwana i zapowiadana trasa Marillion jako suport Deep Purple po Niemczech. Marillion zagra tylko po 1h i wyprodukował z tej okazji specjalne damskie, purpurowe koszulki wraz z nowym logiem. Koncertów będzie aż 13! Trier, Frieburg, Mannheim, Memmingen, Munchen, Nurnberg, Berlin, Rostock, Braunschweig, Oldenburg, Hamburg, Essen, oraz Stuttgart. W listopadzie ukazuje się na CD, DVD oraz na pierwszym w historii Marillion Blu-rayu, wydawnictwo Live From Cadogan Hall, które rejestruje występ Marillion z trasy Less is More z 2009 roku. Jakość wydawnictwa, szczególnie na Blu-rayu, jest wręcz porażająca. Pierwszy raz Fani, mogą się delektować obrazem, które w jakimś stopniu zrekompensuje nam fakt, że Marillion nie odwiedził na tej trasie Polski. Na koniec roku ukaże się także tradycyjnie Christmas DVD dla Fanów pod choinkę. I dostali Fani pod choinkę zapis na DVD koncertu z Festiwalu w Loreley. Nie da się ukryć porównań z naszym koncertem w Charlocie, gdyż program i czas tego koncertu był bardzo podobny, jednak wiadomo, że u nas publiczność jest niesamowita..  Zespół na rok 2011 planował prócz Marillion Weekend, także pod koniec roku trasę promującą nowy album...
 
 
2011
 
W lutym miała miejsce premiera Live From Cadogan Hall w Polsce, które w Racket Records, można było nabyć już w listopadzie 2011 roku. Natomiast Mystic Production, który zajął się dystrybucją tego wydawnictwa, przygotował dla Fanów w Polsce niespodziankę w postaci projekcji DVD na wielkim ekranie w sieci kin Multikino, jednocześnie w 10 miastastach Polski! Projekcje odbyły się w: Warszawie (Złote Tarasy), Poznaniu, Wrocławiu, Krakowie, Szczecinie, Bydgoszczy, Gdańsku, Gdyni, Zabrzu,  oraz Łodzi. Podobna projekcja miała już miejsce przy okazji wydania Marbles On The Road, wtedy obejrzeć mogliśmy DVD w Multikinie na warszawskim Ursynowie. 2011 rok zapowiadał się bardzo ciekawie dla Fanów Marillion. Już na marzec i kwiecień, zapowiadane były kolejne, tym razem aż trzy edycje Marillion Weekend, które odbyły się w Port Zelande (Holandia), Montrealu (Kanada), oraz pierwszy raz w Leamington Spa (UK). Tym razem rozmach miał być jeszcze większy niż poprzednio, a dodatkowo smaku nadał fakt, że holenderski weekend, był filmowany kamerami HD z myślą o wydaniu kolejnego w dorobku Marillion Blu-raya. W piątek Fani otrzymali całe Holidays In Eden, które wydane zostało już 20 lat temu... Koncert piątkowy jednak nie był długi, ale tylko dlatego, że sobota, miała być pod względem długości rekordowa. Nie bez powodu, gdyż Marillion zagrał Fanom utwóry od A do Z! a przeciez, nie które utwóry są całkiem długie. Koncert trwał prawie 3h. W niedzielę natomiast wcale nie było gorzej, bo wspaniałą atmosferę miał podgrzać jeszcze fakt, że Fani mogli wybierać jeden z dwóch zaproponowanych utworów. Nie raz się zdażyło tak, że Marillion musiał zagrać oba utwory, między którymi Fani mieli  dokonać wyboru, jednak ci nie dali za wygraną... Wszystkie Weekendy okrzyknięte były najlepsze w historii i przyniosły duży sukces Marillion. Jednak na wydawnictwa musieliśmy długo czekać. Ukazywały się one pod koniec 2011, w 2012, a nawet w 2013 roku. Samo DVD, wydane w pięcio płytowym boksie wydawane było na raty. Fani najpierw zakupili zapis piątkowego wieczoru wraz z całym boxem, a następnie, średnio raz na pół roku ukazywały się kolejne wieczory z soboty i niedzieli. Sama jakość również wydaje się być nie równa i zdecydowanie największe wrażenie robi ostatni dysk. Podczas samych Weekendów, Marillion zawsze przygotowywuje specjalności w postaci nowych wydawnictw, które jako pierwsi mają szansę zakupić uczestnicy. Często się zdaża, że w przypadku różnych gadżetów, wyprzedają się one jeszcze na Weekendach i nie trafiają do sklepu internetowego Racket Records. Tym razem największą atrakcją był box Fridays Night, który zwierał piątkowe koncerty z Weekendów z 2003, 2007 oraz 2009 roku. A całość można było zakupić z specjalnym pudełkiem, wydrukowanym w limitowanej liczbie egzemplarzy. Również ukazał się brakujący piątek z Weekendu w Montrealu oraz potrójne wydawnictwo DVD, które z zapowiedzi jasno mówiło, że będzie to wyjątkowe i jednorazowe wydanie. W 2011 roku, również Marillion podpisał kontrakt z wytwórnią Madfish, która miała wydać w wersjach deluxe aż 10 tytułów z katalogu Marillion. Pojawiały się wydawnictwa na CD, DVD, a przede wszystkim również podwójne winylowe wydawnictwa, bardzo często dany tytuł ukazywał się na tym nośniku pierwszy raz. Na początek ukazało się wznowienie wyprzedanego od dawna i bijącego rekordy na aukcjach Marbles, które pierwotnie ukazało się w liczbie 500 sztuk, tutaj na szczęście w znacnzie większym nakładzie można swobodnie zakupić do dzisiejszego dnia. Prócz Marbles aż do 2013 roku ukazały się wszystkie studyjne płyty Marillion od This Strange Engine po Somewhere Else, właśnie na płytach CD i winylach. 30 czercwa odbyła się w internecie pierwsza edycja Marillion Lyric Day, która polegała na tym, że Fani na Facebooku wrzucali w swój status fragmenty wybranych przez siebie tekstów z piosenek Marillion. Akcja powtarzała się w kolejnych latach z dużym powodzeniem. W lecie Marillion pojawił się na scenie tylko raz, podczas Herzberg Festiwal w Niemczech 16 lipca, natomias już na wiosnę było jasne, że aktywność Marillion na jesieni znacznie wzrośnie. Już w listopadzie można było obejrzeć Marillion na całej trasie z zespołem Saga po Niemczech, gdzie oba zespoły zagrały po 10 koncertów i na przemian wymieniali się jako gwiazda wieczoru, grając sety tej samej długośći. Zagrali w: Monachium, Munster, Mannheim, Stuttgart, Idar-Obenstein, Kolonii, Berlinie, Hamburgu. Raz Marillion grał pierwszy a raz Saga. Trasa jednak nie cieszyła się już aż takim zainteresowaniem jak podobna z Deep Purple w 2010 roku. Jednak listopad się jeszcze nie skończył a Marillion można było zobaczyć na świątecznej mini trasie, która odwiedziła miasta: Amsterdam, Tilburg, Hagę, oraz już w grudniu; Manchester, Birmingham i Londyn. Trzy z nich dostępne były w formie download. W 2011 roku, również pojawiła się długo oczekiwana decyzja EMI o wznowieniu pierwszych ośmiu studyjnych albumów Marillion na winylu. Winyle miały by być wiernymi replikami pierwotnych wydań i ukazywac się średnio co pół roku dwójkami. Na początek oczywiście Script For A Jester;s Tear oraz Seasons End.  Płyty jednak miewały opoźnienia i na całość trzeba było czekać jeszcze w 2013 roku. Należy nie zapominać o tym, że Marillion pracował nad nowym albumem, jednak jego nagranie mocno się opóźniało o do konkretnych wiadomośći, trzeba było czekać do 2012 roku, który pod względem aktywność Marillion, miał być wręcz rekordowy w ostatnich latach. Na koniec 2011 roku Fani dostali na gwiazdkę DVD z koncertu z 2004 roku, który został zrejestrowany podczas Space Day w Kolonii, a sam H na koncert przyleciał śmigłowcem... W 2011 roku, również nie zabrakło osobnych projektów członków zespoły Marillion. Pete Trewavas wydał małą epkę z swoim wspólnym przyjacielem Fisha, czyli Robinem Boultem pod tytułem Acoustic Industry, a ich występ wzbogacił Marillion Weekend. Steve Hogarth udzielił głosu na płycie Sun Domingo; Songs For End Times. Natomiast sam zanotował kilka kolejnych występów w ramach H-Natural; w Kolonii w styczniu, (gdzie zagrał rekordowo dużo piosenek, aż 32!), w maju w Barcelonie, w październiku w Walencji, oraz w grudniu w Liverpulu, oraz Londynie. W październiku przypomina o sobie Transatlantic, wydając ekskluzywne wydawnictwo live More Never Is Enough z ostatniej trasy, zawierające 3CD oraz 2DVD. W listopadzie znów Pete i jego projekt z Ericiem Blackwoodem, Edisons Children "In The Last Waking Moment". Album okazał sie sporym sukcesem, a utwór A Million Miles Away (I Wish I Had A Time Machine), w którym w chórkach udzielił się również Steve Hogarth, okazał się bardzo przebojowy. Na płycie zresztą nie zabrakło wszystkich muzyków Marillion, jeszcze Steve Rothery, Ian Mosley oraz Mark Kelly, również na nim zaistnieli, co wydaje się być ewenementem. Duet Pete/Eric planują w przyszłości kolejne projekty. Uaktywnił się nam Mark Kelly i jeszcze na sam koniec 2011 roku ukazuje się album DeeExpus : The King Of Number 33, gdzie Mark gra w ostatnim najdłuższym utworze tytułowym. 
 
 
2012
 
Niezwykle zorganizowana akcja Fanów z Australii, którzy zebrali się na wspólnym zdjęciu przy najbardziej znanych obiektach w Sydney, sprowokowała nas tutaj w Polsce do ruszenia z własną akcją. Z racji dużych odległości dzielących Fanów Marillion w Polsce, postanowiliśmy, że każdy zainteresowany zrobi sobie zdjęcie z wybraną wcześniej literką z napisu Marillion, napisze coś o sobie i swojej przygodzie z Marillion i wyśle to do nas. Efekt całego projektu można było zobaczyć w marcowym wydaniu magazynu The Web UK, który rozsyłany jest do Fanów na całym świecie, natomiast teksty można było poczytać na stronie internetowej The Web UK, co było naszym małym, pierwszym, wspólnym sukcesem. Pojawiają się nowe informacje dotyczące studyjne płyty Marillion, która powstawała naprawde długo. Już od 2 kwietnia ruszyła przed sprzedaż albumu, który został nazwany przez muzyków; Sounds That Can't Be Made, czyli dźwieki, które nie moga być wykonane, które trudno było stworzyć. Pierwsze 5000 osób, które zakupiły ten album znalazły się w książeczce wydawnictwa deluxe, które ostatecznie zwierało również DVD z dokumentem z powstawania albumu. Nie które nazwiska się zagubiły, ale zostały umieszczone na dodatkowej książeczce "Missing", która została dosłana do pechowców. Zespół na wiosnę wielokrotnie odwiedzał Real Studio, należące do Petera Gabriela. To super nowoczesne studio, nie było tanie, ale jak mówili muzycy, musieli się oderwać od codziennych spraw i pobyc więcej czasu razem, aby ten album był jeszcze bardziej wyjątkowy. Pierwsze 5000 kopii, Fani zamówili już w pierwszym miesiącu, ale fakt, że czekały ich kolejne atrakcje w postaci wejsciówek na koncerty, czy specjalne dedykacje od zespołu sprawiły, że album sprzedawał sie całkiem nieźle. Pojawiały się już daty koncertów z trasy promującej album. Wiedzieliśmy, że Marillion przyjedzie do Polski na trzy koncerty; do Wrocławia, gdzie zagra pierwszy raz, do Krakowa, oraz do Warszawy, gdzie zagrają ostatni koncert przed świętami Bożego Narodzenia, co zapowiadało wyjątkowy wieczór. Marillion juz na czerwiec, podczas naszego EURO 2012 zaplanował całą trase po USA i Kanadzie, gdzie ostatecznie zagrali w miastach: Waszyngton, dwa wiczory w Nowym Yorku, Filadelfii, Bostonie, Kebeku, Montrealu, Toronto, po dwa wieczory w Chicago i Los Angeles oraz na koniec koncert w San Fransisco. Wcześniej Marillion w kwietniu zagrał  w Caracas w Wenezueli podczas imprezy PGA Golf Classic. Już wtedy było wiadomo, że Marillion wróci do Ameryki Południowej w październiku, gdzie ostatecznie zagrali w; Sao Paulo, Rio de Janeiro, Porto Alegre, Buenos Aires, Santiago, San Francisco de Mostazal, ponownie w Caracas, oraz trzy wystepy w Mexico City, z których pierwszy był akustyczny. Planowane koncerty bardzo szybko się mnożyły, już na trzy kontynenty a album jeszcze nie był gotowy. Podczas trasy w Ameryce Północnej, nie tylko Fani otrzymali tylko dwie nowe piosenki; Power i Lucky Man, ale zespół w przerwach między koncertami, we własnych pokojach dogrywali kolejne partie instrumentów, czy wokali i wysyłali do producenta Michaela Huntera, który w UK wszystko starał się poskładać. W ten sposób nabierał ostatnich szlifów m.in Montreal. Kolejny, drugi już etap trasy, obejmował kraje skandynawskie w Europie; Danię (Kopenhaga), Szwecję (Gothenburg i Stockholm) i Norwegię (Oslo i Bergen), oraz wcześniej dwa koncerty w Holandii; w Amsterdamie, oraz koncert w niemieckim Hamburgu. Koncerty odbyły się na przełomie lipca i sierpnia i Fani nadal nie dostali nowych piosenek. Nawet zespół zaczął sie wycofywać z grania Lucky Man, który wymagał dopracowania. Na porządną dawkę nowej muzyki musieliśmy czekać na przełom sierpnia i września kiedy zespół opublikował, najpierw studyjną wersję Power, nastepnie blisko trzynasto minutowy trailer, promujący nowy materiał, zawierający mnóstwo najlepszych fragmentów płyty, oraz listę i nazwy wszystkich utworów. Następnie opublikował ponad siedemnastominutową Gazę, która była najbardziej wyjątkowym utworem na płycie. Utwór, który był kregosłupem tej płyty, był kolejną nowością w muzyce Marillion, gdzie nie brakowało zupełnie nowych, często bardzo ostrych brzmień, a całość poruszało dość trudne sprawy sytuacji dzieci w strefie Gazy, co mogło narazić Marillion, na niepotrzebne komentarze. Jednak ostatecznie utwór został bardzo ciepło przyjęty i stał się najbardziej widowiskowym fragmentem kolejnych koncertów, które tuż przed wyjazdem do Ameryki Południowej odbyły się w Wielkie Brytani. 9 września Marillion odwiedził Cardiff, 10 Manchester, 11 Edynburg, gdzie grali pierwszy raz od czasów Fisha w Marilion i koncert miał niesamowitą atmosferę a Fani dostali w nagrodę Heart of Lothian, które wszyscy odśpiewali, a sam H pił zdrowie za Fisha. Zresztą Fish również dostał zaproszenie na ten koncert, ale się nie pojawił. 12 września ukazuje się oficjalnie w sklepach Sounds That Can't Be Made, które spotkało się z bardzo entuzjastycznymi komentarzami. Album prócz wspomnianej Gazy, czy energicznego Power a także przeciętnego Lucky Man, zawierało bardzo udaną kompozycję tytułową, która szczególnie w drugiej części wyróżnia się niezwykłą solówką Marka wzbogaconą solem Rotherego i podniosłym głosem H. Dalej wspomniany Montreal, które niczym pocztówka z wizyt Marillion w tym mieście, ciągnie się przez blisko 15 minut a w muzyce dzieje się naprawdę wiele, wręcz trudno jest to poskładać przy pierwszym słuchaniu. Invisible Inc to całkiem udany wypełniacz, który w drugiej części robi się dość ostry. Pour My Love to utwór stylistycznie przypominający dokonania Prince'a a całość wieńczy The sky Above The Rain, które mimo dość oszczędnej aranżacji jest bardzo piękne, wzruszające i momentami podniosłe a trwa blisko 10 minut. Co ciekawe we wkładce albumu właśnie do utworu ostatniego wykorzystano zdjecia NASA, ziemi z kosmosu a sam Marillion odwiedził muzeum kosmiczne podczas wizyty w USA. Do kolejnych kosmicznych informacji należy przypisać fakt, że Marillion napisał instrumentalny soundtrack dla ESA, który można usłyszeć i zobaczyć na stronie ESA. Warto wspomnieć, że płycie Sounds That Can't Be Made nie towarzysyzła, żadna wersja promo, żaden teledysk czy singiel. 13 września Marillion kontynuje trasę w Wolverhampton, dzień później są w Shefield i dalej 16 września w Londynie, który ukazuje się juz następnego dnia na podwójnym wydanwictwie CD "Sounds Live", a 17 września kończą w Cambirge. Na wyspach koncerty otwierała Gaza, dalej grali Power, Sounds That Can't Be Made, oraz Sky Above The Rain. Uzupełnieniem tematyki z Gazy było wykonanie A Few Words For The Dead, w którym H trzymał karabin z kwiatkiem w lufie, oraz A Voice From The Past. Co ciekawe w październiku w Ameryce Południowej i Środkowej zabrakło Gazy, a Marillion prezentował swoje najlepsze utwory, mając na uwadze fakt, że nie grali w tej części świata regulanrych pełnowartościowych koncertów od 2004 roku. Spodobało im się tam tak bardzo, ze już Marillion planuje powrót w 2014, na któryś z festiwali w Ameryce, oraz bardzo chcieliby zorganizować tam Marillion Weekend w 2015 roku, co może się okazać dużym wyzwaniem. W listopadzie wreszcie nastapiła ostatnia część trasy w tym roku, która objęła wystepy w; Lille (Francja), Zoetermeer, Enschede i Eindhoven (Holandia), Kolonia (Niemcy), Strasbourg (ponownie Francja), Nuernberg i Monachium (ponownie NIemcy), Praga (Czechy, w dniu gdy Steve Rothery obchodził urodziny) i wreszcie 27 listopada dotarli do Hali Orbita we Wrocławiu, gdzie zagrali niezwykle długi koncert, zupełenie nie planowane Ocean Cloud na ostani bis, czy Kayleigh/Lavender/Heart Of Lothian, a z nowej płyty na uwage zasługuje fakt zagrania Pour My Love. Dalej 28 listopada zagrali w Krakowie, gdzie z kolei przez pomyłkę technicznego, który za wcześnie włączył światła, zagrali za krótki koncert. Fani mieli dosatać jeszcze m.in Tree Minute Boy. 29 listopada zagrali w warszawskiej Stodole, gdzie zepsół naprawdę dał czadu. Nie tylko zagrali jedyny raz w Polsce Sky Above The Rain, ale również jak w każdym mieście w Polsce Ocean Cloud, co jest już od 2007 roku tradycją w Warszawie, oraz na koniec Garden Party, podczas, którego również tradyzyjnie już, H wspiął się na głośniki. Kolejnym wyjątkowym faktem była flaga Polski, na którą wpisywali się Fani we Wrocławiu, Krakowie i Warszawie, którą sam H oglądał na Rynku w Krakowie i dostał ją podczas koncertu w Stodole. Na fladze widniał tekst z utworu tytułowego; " Only love can stop you from merely existing Play me sounds that can't be made" i H specjalnie dla nas zakładając ją na szyję odśpiewał ten utwór. Na koniec 2012 roku Fani otrzymali tradycyjnie już DVD, na którym był zapis utworów nagranych przez amatorską ekipę filmową podczas koncertu w Londynie 16 września. Koncert był nagrany cały, ale z racji małej ilości kamer i "ciężkiego" oglądania tego materiału, zespół zdecydował się umieścić utwóry tylko pochodzące z ostaniej płyty. Dodatkowo nagrali dla Fanów specjalne życzenia świąteczne, każdy osobno, najcześciej ze sowjego domu lub biura. Życzenia jednak nagrane były jeszcze przed wyjazdem do Ameryki Południowej. Mimo napiętego terminarzu związanego z nagrywaniem Sounds That Can't Be Made i sytuacji, kiedy Marillion musiał nawet w trasie daleko od domu, kończyć nad nim pracę, nie zabrakło również równoległych projektów. Steve Hogarth wraz z Richardem Barbierim, znanym z Porcupine Tree, czy z wcześniejszej współpracy z Hogarthem w H-Band i płycie H-Ice Creum Geniu, nagrali nowy album "Not The Weapon But The Hand", który ukazał się 12 lutego. Nowoczesna muzyka na nowoczesne zaprogramowane dzwięki keyboardu Richarda i nostalgiczny głos Hogartha, na pewno jest pozycją wyjątkową i wcześniej nie spotykaną. Album zawiera bardzo udany utwór Only Love Will Make You Free, oraz Naked, do którego nagrano teledysk. Steve i Richard planują wspólne wystepy w 2013 roku. Steve również znalazł czas na swoje wystepy H-Natural. Dał koncert w Paryżu 21 stycznia, oraz w Irlandii Północnej 28 kwietnia. Niezwykle dużą aktywność wykazał również Steve Rothery, który najpierw udzielił się w projekcie Steve'a Hacketa "Genesis Revisited II", oraz brał udział w projekcie tributte to Rush: The Royal Philharmonic Orchestra Plays The Music of Rush, gdzie wraz z orkiestrą grał utwory legendarnego zespołu Rush. W 2012 roku ruszyła również sprzedaż kolejnych trzech Weekendów. Najpierw na wiosnę ruszyła sprzedaż Port Zelande, która wiadomo szybko się sprzedawała, następnie po wakacjach na Montreal i Wolverhampton. Ten ostatni sprzedawał się najgorzej, ale ostatecznie sprzedaż ruszyła, gdy w grudniu Marillion ogłosił, że zagrają nie tylko planowane Radiation w piątek, ale również pierwszy raz od 11 lat Brave! a w niedziele czeka nas niespodzianka.
 
 
2013
 
W drugiej połowie stycznia, Marillion wyruszył na ostatnią część trasy promującej Sounds That Can't Be Made, która odwiedziła południową Europę. Zaczęli co prawda dwoma wieczorami w Paryżu, ale dalej odwiedzili; Lyon (Francja), dwa razy Mediolan (Włochy), Toulouse (ponownie Francja) i na koniec dwa razy Barcelona (Hiszpania). Trasa ostatecznie zakończyła się wraz ze styczniem, a Marillion miał około miesiąca na przygotowanie się do głównej w tym roku imprezy, czyli Marillion Weekend. A pracy było bardzo dużo, bo chcieli zagrać trzy razy Brave z rozmachem na jaki ten album zasługuje i jakiego do tej pory nie było. Wszystko musiało być perfekcyjnie dopracowane. Weekend w Port Zelande rozpoczynał się 8 marca, w dzień kobiet, w którym Steve złożył życzenia i zadedykował niezwykle energiczny set, pijąc zdorwie w Slainte Mhath. Atrakcją wieczora było jadnak odegranie całego Radiation, co o dziwo wypadła naprawdę niesamowicie. Na pewno miało na to wpływ również fakt wznowienie tego albumu w nowej, na nowo zmiksowanej wersji, za którą odpowiadał Michael Hunter. Radiation 2013 ukazało się podczas Weekendów w marcu i rzuciło nowe światło na ten album, brzmiąc bardziej przystepnie i delikatnie. W piątek również Fani, byli świadkiem niezwykłego, przede wszystkim odśpiewania przez H utworu Script For A Jester's Tear, które było wręcz porażające. Niesamowite było to z jakim zaangazowanie H odśpiewał ten utwór, zupełnie tak jakby sam był jego autorem. W sobote wielkie Brave, które nigdy nie widzialo takiej sceny z wybiegiem, asysty córki Steve Rotherego, zapalającej i gaszącej świece podczas m.in utwóru tytułowego, czy wręcz naszpikowanej sceny dodatkowym oświetleniem (które sprawiło, że nie obyło się bez wpadek, głównie Marka), czy wielkim ekranem z tyłu sceny, dającym efekt jakby występowali cały czas w teledysku jak na filmie Brave The Movie. Na koniec podczas Made Again na scenie pojawili się przedstawiciele wszystkich narodowości obecnych na Weekendzie z flagami, a Fani przyjechali na tę konwencją naprawdę z całego świata i ze wszystkich kontynentów. W drugim secie na uwagę zasługuje wykonanie Trap The Spark czy Seasons End. W niedzielę niespodzianką okazało się odegranie całego Sounds That Can't Be Made, przeplatane innymi utworami jak wspaniale zagranym The King Of Sunset Town. Konwencja wyjątkowa, bo Fani otrzymali trzy odegrane w całości albumy, a Montreal w Holandii zagrali pierwszy raz i na pewno nie ostatni, bo utwór może się stać kolejnym koncertowym szlagierem. Pierwszy raz zagrali również Invisible Inc, które pewnie prędko nie usłyszymy. Sklepik Racket Records pękał w szwach od nowych rzeczy. Z płyt ukazały się Best of Montreal 2011, oraz później Best of Leamington 2011 na CD. Wznowione zostało Brave Live 2002 na CD/DVD oraz River Michaela Huntera. Na szczególne wyróżnienie zasługuje foto album "9:30 to Fillmore", zawierające 180 stron zdjęć, których autorem jest Andy Wright i zrobił je podczas trasy po USA i Kanadzie w 2012 roku. Można tam zobaczyć naprawdę unikalne zdjęcia z wystepów; jak H połamał swój keyboard, czy bardziej prywatne, jak spedzali tam dnie, na mieście, w restauracjach, czy pokojach. Kolejny Marillion Weekend odbył się pod koniec marca w Montrealu a nastepnie w połowie kwietnia w Wolverhampton, gdzie doszło kolejne wydawnictwo. Marillion postanowił pobić swój rekord Guinessa w szybkości wydania DVD z koncertu, które należy do nich od 2003 roku gdy wydali Before First Light. Tym razem materiał został sfilmowany podczas piątkowej nocy Radiation i ukazało się na 2 płytach DVD oraz 3 płytach CD w ciągu 10 godzin 31 minut i 46 sekund. Fani już nad ranem mogli odebrać zamówione dzien wcześniej płytki. Wydawnictwo nosi nazwę Clocks Already Ticking. Po bardzo udanych Weekendach, które zapowiadają powórt Marillion w te same miejsca za dwa lata w 2015 roku (może w odmiennej kolejności - zapowiadają, że Port Zelande będzie na sam koniec), Marillion udaje się na odpoczynek. Jednak już pojawiają się kolejne plany na przyszłość. Marillion myśli o nagraniu płyty, lub kilku piosenek z orkiestrą symfoniczną. Planują świąteczną mini trasę w listopadzie i już wiadomo, że zagrają w Aylesbury 9 listopada. W wakacje możliwe są pojedyńcze występy na festiwalach. Pete Trewavas już nagrywa kolejną płytę z Transatlantic. Steve Rothery brał udział w koncercie Steve'a Hacketta w Aylesbury 9 maja, promującego ostatni projekt Hacketta: Revisited Genesis 2, w którym również brał udział. Steve Rothery wystapił z nim również podczas koncertu w Hammersmith Apollo, który był filmowany z myślą o DVD. Sam Rothery grał w tej sali pierwszy raz od lat osiemdziesiątych. Również Steve Rothery oraz Steve Hogarth i jego syn Nial Hogarth, wezmą udział 2 czerwca w charytatywnym koncercie w Waterside Theatre w Aylesbury, który ma zebrać pieniądze na spcjalistyczny sprzęt dla Johnny'ego Timms'a, który jako szesnastolatek w 2011 roku, podczas robienia salda na trampolinie złamał kręgosłup i jest sparaliżowany od pasa w dół. Nie zabraknie gości specjalnych. Jednak największą informacja jest to, że Steve Hogart i Richard Barbieri wystapią wraz z całym H-Bandem dwu krotnie w Polsce; 31 sierpnia podczas festiwalu Ino-Rock, obok Riverside w Inowrocławiu, oraz dzień później 1 września w Krakowie. Prócz tego planują całą mini trasę, która obejmie miejsca; 31 sierpnia Berlin, 3 września Monachium, 4 września Bonn, 5 wrześnie Vervies (Belgia), 7 września Paryż, 8 wrzesnia De Pul Uden (Holandia), 11 września Amsterdam, 9 września Manchester i 12 wrzęsnia Londyn. Ian Mosley zapowiadał, że chce nagrać płytę ze Stevem Hacettem, ale nic kontretnego jeszcze w tym temacie nie słychać. Natomiast na przełmie września i października, Marillion ma w planach wrócić do studia i powoli przygotowywać kolejny album, który miałby się ukazać na początku 2015 roku....
 
 
 
Była to historia niezwykłego zespołu jakim jest Marillion. Grupa, która przez lata nie schodzi poniżej pewnego poziomu, oferując wspaniałą, głęboką, wartościową muzykę, która jednocześnie wciąż potrafi zaskoczyć i wzruszyć swoich Fanów. Wystarczy przypomnieć takie płyty jak; Misplaced Childhood, Brave, Afraid Of Sunlight, Marbles.., czy wreszcie Sounds That Can't Be Made, aby ujrzeć niezwykle wielki wkład, jaki Marillion wniósł do muzyki, zarówno progresywnej, jak i całej rozrywkowej...